Opera i teatr Władysława IV  (1635-1648)



Południowe skrzydło Zamku Królewskiego w Warszawie.
W czasach Wazów posiadało ono nadbudówkę, która powiększała fasadę o jedną kondygnację.
Budowa 1605 -1611

Sala operowa

W 1635 roku urządzono na Zamku Królewskim w Warszawie nową salę teatralną, którą dawne źródła nazywają gran sala di teatro lub teatro detto di sopra. Król był wielkim wielbicielem teatru operowego, którego nowatorskie wówczas inscenizacje oglądał w latach 1624-1625 na dworach książąt włoskich, podczas swojej młodzieńczej podróży do krajów zachodniej Europy, o czym była mowa. Sala teatralna mieściła się w skrzydle południowym na drugim piętrze i zajmowała dwa piętra między Wieżą Grodzką, z której prowadziły schody na widownię, a narożnikiem południowo-zachodnim. Było to obszerne, wydłużone wnętrze obejmujące dwie kondygnacje, które niekiedy nazywano "galerią" a pewien Francuz ukrywający się pod pseudonimem l'abbe F.D.S nazwał ją- une salle en galerie de plus grandes de l'Europe pour jouer les comedies. Nad skrzydłem południowym dobudowano bowiem jeszcze jedno piętro. Nie jest jednak wykluczone, że część tego piętra istniała już za Zygmunta III. W rezultacie skrzydło południowe zamku stało się najwyższe, różniąc się od pozostałych swą czterokondygnacyjną bryłą. Długość sali łącznie ze sceną wynosiła około 48 metrów a szerokość 12 metrów. Obejmowała ona 8 okien obecnej najwyższej kondygnacji (bez pierwszego, licząc od prawej- ok. 50m). W obu ścianach dłuższych znajdowało się po 16 okien rozmieszczonych w dwóch kondygnacjach. Scena miała głębokość około 24 metrów. Po bokach sceny umieszczono dwa "ganki"- balkony dla orkiestry. Na jednym z nich było wydzielone miejsce dla kapelmistrza. Za sceną mieściły się garderoby aktorów.
Oprawę architektoniczną otworu scenicznego tworzył wielki kolumnowy portal zgodnie z zaleceniami włoskiego teoretyka teatru Niccolo Sabattiniego. Scena miała podscenie i nadscenie, służące do spuszczania lub wciągania dekoracji. Były tu wszystkie mechanizmy i urządzenia niezbędne w teatrze barokowym, przystosowanym do wystawiania oper włoskich. Scenę łączyły z widownią schodki, którymi podczas baletów wykonawcy schodzili na środek sali. Z ówczesnych relacji wiemy, że podczas przedstawień król, rodzina królewska, nuncjusz lub ambasador cesarski zasiadali w fotelach ustawianych na dywanie pośrodku sali. Reszta widzów siedziała na ławach lub stała.
Sala teatru władysławowskiego przypominała swym kształtem architektonicznym zachowane do dzisiaj dworskie teatry Gonzagów w Mantui (1588-1589, Vincenzo Scamozzi) i Farnese w Parmie (1618-1628, Giovanni Battista Aleoni), w których podobnie jak w Warszawie były dwa balkony dla orkiestry, a miejsca dla gości honorowych znajdowały się pośrodku sal. W zamkowym były także ławy, podobnie jak w teatrach florenckich lub paryskim teatrze kardynała Mazzariniego.
Głownym scenografem teatru Władysława IV był Augustyn Locci, noszący tytuł "inżyniera JKMci". Według jego koncepcji skonstruowano też techniczne wyposażenie sceny, zapewne przy udziale innego inżyniera włoskiego w służbie królewskiej - Bartłomieja Bolzoni. Wystrój architektoniczny widowni wykonał Giovanni Battista Gisleni, który był autorem dekoracji scenicznych. Projekty wykonywali też Giacinto Campana i Christian Melich, które realizował Jan Hanle, stolarz i snycerz królewski.
Sala operowa została zniszczona przez Szwedów i brandenburczyków podczas "Potopu". Jak pisał pan Des Noyers, Szwedzi "konie wprowadzali nawet do komnat trzeciego piętra (zamku). Wszędzie pełno jest gnoju i trupów szwedzkich żołnierzy".
Później sala po odbudowie służyła kolejnym monarchom elekcyjnym. Na dworze Jana III panował dość ożywiony ruch teatralny. Nie był to już jednak taki teatr, jak w czasch Władysława IV. Opera włoska ustępuje miejsca dramatowi, w pierwszych latach -głównie tragedii francuskiej, w wykonaniu nie zawodowych aktorów, lecz dworzan i pań z fraucymeru królowej. Niekiedy występowali na scenie podrastający królewicze. W pierwszym roku panowania Sobieskiego na scenie królewskiej wystawiano Andromakę Racine'a. W roku 1689 przybyła do Polski włoska trupa Nanniego, która wystawiała na Zamku Królewskim komedie typu dell'arte, a niekiedy i komedie muzyczne. Latem 1694 r. z okazji zamążpójścia królewny Teresy Kunegundy wystawiano na Zamku operę Lampugnaniego Amor vuol il giusto.
August II Sas pasjonował się teatrem francuskim. Zaraz w początkach swego panowania zapragnął sprowadzić do Warszawy francuską trupę aktorską, a ponieważ jedyną wówczas salą teatralną była dawna "komedialna" Władysława IV, doprowadził ją do porządku. Później po przejściach wojny północnej była ona tak zdewastowana, że nie nadawała się do użytku. Wtedy August II wynajął kamienicę Kromloffa i polecił przerobić ją na teatr. Opery wystawiano tam do roku 1748, kiedy przeniesiono je ostatecznie do tzw. operalni w Ogrodzie Saskim. Dnia 15 grudnia 1767 r. wybuchł na Zamku Królewskim pożar w skrzydle południowym, od strony zjazdu ku Wiśle. W rok później, przy odbudowie, fasadom zamku w tym skrzydle nadano od strony zewnętrznej i od strony dziedzińca ten kształt, jaki zachowały do okresu międzywojennego. Obniżono ją wtedy o jedną kondygnację niszcząc tym samym wazowską salę teatralną.


<< poprzednia   


veltro@interia.pl